Do łóżka z miłości czy z pożądania?
![]() |
Kiedy więc nasze przyjaciółki zaczynają się wypowiadać o seksie zdarzającym się tylko wtedy, gdy jest on wynikiem miłości, przytakujemy. Zapominamy, że pociąg seksualny nie jest równoznaczny z lubieniem kogoś czy też kochaniem.
Dlaczego mylimy seks z miłością?
Obiegowa opinia jest taka, że kobiety potrzebują miłości, żeby uprawiać seks. Czy jednak faktycznie wszystkie takie jesteśmy? Wiele z nas może podzielać takie podejście do seksu, a to dlatego, że zdarza nam się mylić pożądanie i podniecenie z miłością. Może i Ty byłaś w podobnej sytuacji? Wyobraź ją sobie:
Obserwujecie zachód słońca, nastrój jest bardzo romantyczny. On zaczyna deklamować wiersz, a potem Cię całować. Nagle zaczyna Ci się kręcić w głowie, serce zaczyna bić szybciej – czy to nie przypomina opisu z romansu? W tym momencie główna bohaterka zawsze dochodzi do wniosku, że się zakochała. Z Twoim ciałem dzieje się coś jeszcze: przechodzi Cię dreszcz, krew odpływa do genitaliów, wargi sromowe powiększają się, wagina wilgotnieje – ale Ty tego nie zauważasz. Bo nauczyłaś się ignorować to, co dzieje się poniżej pępka. Skupiasz się na „romantycznych” doznaniach.
Przeczytaj: Seks nastolatków - uczucia na bok, ciało górą?
Myślisz, że właśnie się zakochałaś, nie masz więc oporów, żeby iść z nim do łóżka. W myślach wyznajesz mu miłość i oczekujesz tego samego od niego. Rano przychodzi rozczarowanie – on Cię lubi, ale o miłości nie było słowa. Tylko Ty użyłaś wielkiego słowa „miłość”, które pozwoliło Ci uprawiać z nim seks. Wiele z nas zostało tak „wytresowanych”, że pozwalamy sobie na erotyczne doświadczenia tylko wtedy, gdy możemy je „usprawiedliwić” miłością.
Przeczytaj: Czym jest seks dla nowoczesnej kobiety?
Podobne artykuły: | Polecamy: |




