Strona 1 z 2 

Nie mam ochoty na współżycie – co robić?

Zobacz artykuły na temat:miłośćseksseksuologzwiązek
Czy zawsze trzeba zgadzać się na współżycie? Co zrobić, gdy mąż myśli tylko o seksie, a żonę zawsze boli głowa? Kto powinien wychodzić z inicjatywą współżycia? Opowiada dr n. med. Ewa Baszak-Radomańska, ginekolog i seksuolog, autorka książki „Seks w stałym związku”.
Jeden z partnerów nie ma ochoty na seks/ fot. Fotolia.pl
Jeden z partnerów nie ma ochoty na seks/ fot. Fotolia.pl

Czy kobieta, która nie ma ochoty na seks, powinna się zgadzać na inicjatywę współżycia ze strony swojego mężczyzny? Czy mężczyzna może się tłumaczyć: nie lubię seksu, moje libido jest zerowe, mam tyle spraw na głowie?

Partner, który nie ma ochoty na współżycie, może reagować na tego typu inicjatywę ze strony partnera na kilka sposobów.

Pierwszy sposób – może negocjować, aby zniechęcić partnera, który pragnie seksu poprzez agresywne, nieprzyjemne zachowanie, zaniedbywanie się lub stosując wymówkę związaną z bólem głowy, albo rezygnuje z własnej tożsamości i uprawia seks pod presją. To prowadzi do niemej zemsty w codziennym życiu, a seks jest nudny i mało satysfakcjonujący.

Drugi sposób – może wycofać się fizycznie lub emocjonalnie ze związku i zacząć angażować się w pracę zawodową lub życie własnych dzieci. Kompensacyjnie, żeby nie było nieprzyjemnej pustki. Współżycie w takiej sytuacji przestaje istnieć lub jest rzadkie.

Trzeci sposób – to przyjęcie konfrontacji z samym sobą. Szukanie w sobie przyczyn niechęci, a nie winy w drugiej osobie, indywidualny rozwój, ciekawe życie. Docenienie bliskości erotycznej jako ważnego wydarzenia w życiu, dla siebie, dla związku.

Jeśli chodzi o kobiety, to powtarzam moim pacjentkom, że seks jest jak ogród. Będzie taki, jakim go wypielęgnujemy. Jeśli nie włożymy pasji i wysiłku, zarośnie chwastami, nikogo nie będzie radował. Nas nie będzie radował. Mężczyzna może nam w tym pomagać, może przeszkadzać, może nie robić nic. I tak wszystko zależy od nas.

Jak zatem rozwiązać problem nierównych potrzeb seksualnych w związku?

Nierzadko do gabinetu przychodzi para z problemem nierównych potrzeb seksualnych. Moją radą jest, aby mężczyzna, który np. „myśli tylko o seksie”, miał satysfakcjonujące, częste, porywające kontakty seksualne, zaś kobieta, która „nie lubi seksu”, nie współżyła, jeśli tego nie chce. I oboje się zastanawiamy, jak to pogodzić.

Można mężczyźnie dać leki obniżające popęd seksualny, może on również realizować swoje potrzeby poza związkiem lub masturbować się w samotności. Oboje partnerzy patrzą na mnie ze zdziwieniem i mężczyzna oddycha z ulgą, kiedy odrzucamy takie rozwiązania.

Pozostaje wzrost chęci do współżycia u drugiego partnera. Nikt nie lubi czuć presji. Kobieta czuje się niekomfortowo, jeśli ma coś zrobić pod przymusem. Presja jednak pochodzi z poczucia, że mój związek się rozpadnie albo, co może najgorsze, taki gnuśny pozostanie na zawsze. Chyba że włożę pewien wysiłek i entuzjazm, w to, żeby współżycie dla obojga było satysfakcjonujące. Tak naprawdę każda z powyższych możliwości jest dla kobiety niekomfortowa.

To samo dotyczy mężczyzny, który nie ma ochoty na seks. Wybór leży między trudem i napięciem związanym z rozwojem albo pozostawaniem wiecznym dzieckiem. Decyzja na dobry seks leży w samym sercu monogamii, czy tego chcemy, czy nie.

Warto przeczytać: Jak przywrócić apetyt na seks?

Niezbędnik »

Rozmiar damskiej bieliznyKalkulatory
Wymienniki węglowodanowe Psychotesty
Szukaj wśród 221 742 oddziałów lub poradni

Quizy o seksie

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
Dołącz do naszego grona